Wystawa „Z potrzeby serca stworzone – twórczość Józefa Pintschera”

Muzeum im. Władysyława Orkana w Rabce-Zdroju zaprasza serdecznie na nową wystawę czasową prezentującą dorobek rabczańskiego twórcy ludowego Józefa Pintschera. Artysta od najmłodszych lat związany ze słynną rabczańską pracownią stolarską Pintscherów przy ul. Podhalańskiej uzyskał dyplom mistrzowski rzeźbiarstwa w drewnie w 1983 r. Ten wszechstronny twórca od lat z pasją oddaje się tworzeniu przy użyciu licznych technik takich jak malarstwo olejne, malarstwo na szkle, rzeźba w drewnie, płaskorzeźba, metaloplastyka, kowalstwo, kamieniarka, witrażownictwo, rusznikarstwo. Jego dzieła to również realizacje z dziedziny sztuki użytkowej. Ozdabia świat wokół siebie, przetwarza formy zabytkowych przedmiotów codziennego użytku, nadaje im nową treść, sens. W jego rękach stare nieużywane już chomąto staje się lustrem, koło od wozu ozdobą ściany.

W swoim życiu stworzył kilka wystrojów restauracji regionalnych Siwy Dym, projektuje i własnoręcznie realizuje tworząc niepowtarzalny klimat wnętrz, w których widać niebywałą dbałość o zabytkowe przedmioty wytworzone ludzką ręką. Spod jego ręki wyszły również elementy wyposażenia kościołów w Zarytem i Pyzówce, a także w kaplicy grekokatolickiego seminarium w Ottawie.

Jest członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Członkiem Stowarzyszenia Miłośników Kultury Ludowej z Chabówki.
Obecnie w jego pracowni powstają wymyślne srebrne ozdoby takie jak spinki do koszuli, okuwki do kapeluszy czy noże zdobione okuciem rękojeści.

Wystawa czasowa mieści się w budynku XVII w. drewnianego kościółka jest czynna od 01.07.2020 r. w godzinach otwarcia Muzeum.

Serdecznie zapraszamy!




Rekordowy Jarmark w Muzeum 2016

Tegoroczny Jarmark w Muzeum odwołany

Dyrektor Muzeum ze względu na zagrożenie epidemiologiczne wydał decyzję o odwołaniu tegorocznego Jarmarku w Muzeum 2020.




Kulisy webinaru

Piątkowe popołudnie poświęciliśmy na realizację webinaru kulinarnego dotyczącego tradycyjnej kuchni zagórzańskiej. Wspaniałe potrawy przygotowały Panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Śwarne Babki” z Łętowego, które zdradziły tajniki dawnej sztuki gotowania. W czasie webinaru można było poznać receptury i etapy gotowania: kwaśnicy, placków ziemniaczanych z blachy i klusek kudłatych okraszonych skwarkami. Aby odtworzyć tradycyjny smak potraw przyrządzano je na tradycyjnym piecu kuchennym w gościnnych progach domu Pani Marii z Koła Gospodyń. W realizacji wzięły udział również etnograf Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka i konserwator zabytków Natalia Klęsk z Muzeum, które wypytywały o szczegóły, degustowały i podziwiały umiejętności i pasję gospodyń.

Webinar pt. „Gotuj z Zagórzanami. Poznaj górala przez webinara” został zrealizowany w ramach projektu „Odkrywanie skarbów dziedzictwa południowej Małopolski” realizowanego ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020, Poddziałanie 6.1.3 Rozwój instytucji kultury oraz udostępnianie dziedzictwa kulturowego.

Gotuj z nami – tradycje kulinarne Zagórzan

Opublikowany przez Skarby Górali Piątek, 26 czerwca 2020


ngg_shortcode_0_placeholder

fot. Natalia Klęsk

Organizatorami spotkania byli: Fundacja Mapa Pasji, Klub Sportowy Bór z Toporzyska, Urząd Gminy Mszana Dolna, Koło Gospodyń Wiejskich w Łętowem oraz Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju.




Webinar o zagórzańskiej kuchni

https://www.facebook.com/events/574715313429346/

Serdecznie zapraszamy do udziału w webinarium dotyczącym tradycyjnej zagórzańskiej kuchni, który odbędzie się w najbliższy piątek o godzinie 16:00 . Wydarzenie dostępne będzie na facebooku na stronie Skarby Górali https://www.facebook.com/events/574715313429346/. Spotkanie jest częścią cyklu „Poznaj Górala przez webinara” odbywających się w ramach projektu „Odkrywanie skarbów dziedzictwa południowej Małopolski”. Celem projektu jest wzmocnienie tożsamości kulturowej mieszkańców 8 mikroregionów góralskich oraz zwiększenie atrakcyjności turystycznej tych terenów dzięki stworzeniu sieci 50 „wypraw odkrywców” (questów: nieznakowanych w terenie tras, po których prowadzi wiersz opowiadający o danym miejscu, zawierający zagadki, prowadzące do hasła i skarbu) na bazie wiedzy zebranej w toku kompleksowej inwentaryzacji dziedzictwa niematerialnego Górali Orawskich, Górali Babiogórskich, Kliszczaków, Zagórzan, Górali Spiskich, Górali Białych, Górali Czarnych i Górali Pienińskich (naukowe badania terenowe i angażowanie miejscowej młodzieży do odkrywania miejscowego dziedzictwa).

https://skarbygorali.pl/

Podczas naszego spotkania dowiemy się czym żywili się Zagórzanie? Jakie przepisy można znaleźć w wiekowych książkach kucharskich? Jakie zwyczaje i maniery obowiązywały przy tutejszych stołach?
Nad tradycyjnym smakiem czuwać będzie Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka etnolog z Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju. Serdecznie zapraszamy do oglądania i zadawania pytań na żywo!

Organizatorami spotkania są: Fundacja Mapa Pasji, Klub Sportowy Bór z Toporzyska, Urząd Gminy Mszana Dolna, Koło Gospodyń Wiejskich w Łętowem oraz Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju




Bajka „O dzielnej Marynie, bacy Bulandzie i zębach z rabczańskiego kościółka”

Chcecie bajki oto bajka. Zrealizowana w całości przez naszych przyjaciół z Teatru Sztuk w Jaworznie bajka sławiąca nasze Muzeum oraz góralskie tradycje naszego regionu. Tekst bajki opracowały nasze muzealniczki na podstawie lokalnych legend i podań.

Kadr z filmu

W rabczańskim kościółku po dziś dzień można zobaczyć zęby wciśnięte pomiędzy deski. Obyczaj ten miał zapobiec bólowi po wyrwaniu zęba, ale również chronić przed cierpieniem i dolegliwościami z nim związanymi. Bohater legendy – Bulanda – jest również autentyczną postacią. Znany, lubiany i ceniony ze swych niezwykłych sposobów leczenia baca, żył długo i szczęśliwie w Lubomierzu. Wypasał owce na polanie jaworzyńskiej w Gorcach.
Autorki bajki: Natalia Klęsk i Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka
Ilustracje: Barbara Wójcik-Wiktorowicz
W nagrania udział wzięli:
Barbara Wójcik-Wiktorowicz
Dominik Socha
Paweł Sowa
Dariusz Wiktorowicz
Realizacja dźwięku: Michał Łyp
Reżyseria: Dariusz Wiktorowicz
#udomowionakultura

Legendy śląskie

Posłuchajcie legedy "O dzielnej Marynie, bacy Bulandzie i zębach z rabczańskiego kościółka".W rabczańskim kościółku po dziś dzień można zobaczyć zęby wciśnięte pomiędzy deski. Obyczaj ten miał zapobiec bólowi po wyrwaniu zęba, ale również chronić przed cierpieniem i dolegliwościami z nim związanymi. Bohater legendy – Bulanda – jest również autentyczną postacią. Znany, lubiany i ceniony ze swych niezwykłych sposobów leczenia baca, żył długo i szczęśliwie w Lubomierzu. Wypasał owce na polanie jaworzyńskiej w Gorcach.Opracowanie legendy: Natalia Klęsk i Małgorzata Wójtowicz-WierzbickaIlustracje: Barbara Wójcik-WiktorowiczW nagrania udział wzięli:Barbara Wójcik-WiktorowiczDominik SochaPaweł SowaDariusz WiktorowiczRealizacja dźwięku: Michał ŁypReżyseria: Dariusz Wiktorowicz#udomowionakultura

Opublikowany przez Teatr Sztuk w Jaworznie Wtorek, 2 czerwca 2020




Nowa publikacja o Zagórzanach

Ukazała się właśnie nowa publikacja dotycząca dziedzictwa kultury ośmiu grup góralskich pt. „Góralszczyzna mniej znana. W poszukiwaniu lokalnych tradycji”. Publikacja została wydana w ramach projektu Odkrywanie skarbów dziedzictwa południowej Małopolski przez Fundację Mapa Pasji.

Z przyjemnością informujemy, że w publikacji znalazł się artykuł dotyczący kultury Górali Zagórzańskich napisany przez naszego muzealnika Małgorzatę Wójtowicz-Wierzbicką pt. Pamięć, tradycja, tożsamość – czyli obraz wsi kiedyś i dziś oczami Górali Zagórzańskich.

Tekst jest rezultatem badań terenowych przeprowadzonych w zagórzańskich wsiach latem 2019 roku. Członkami zespołu badawczego byli: mgr Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka (Muzeum im. W. Orkana w Rabce-Zdrój), mgr Małgorzata Roeske (Uniwersytet Jagielloński), mgr Barbara Luberda, Patrycja Król (Uniwersytet Jagielloński), Oskar Krasoń (Uniwersytet Jagielloński), Liwia Sus (Uniwersytet Wrocławski), lic. Joanna Dynamus (Uniwersytet Jagielloński).

Dzięki współpracy z Panią Magdaleną Polańską z wydziału Promocji Urzędu Gminy Mszana Dolna udało się dotrzeć do wspaniałych informatorów, którzy zechcieli poświęcić nam swój czas na opowieści o przeszłości.

Redaktorem merytorycznym publikacji był dr Łukasz Sochacki Zastępca Dyrektora Instytutu Etnologii i Antropologii Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. dydaktycznych

Książkę recenzowała dr Stanisława Trebunia-Staszel:

„Góralszczyzna mniej znana. W poszukiwaniu lokalnych tradycji” jest próbą zarysowania etnograficznego obrazu polskiej góralszczyzny […]. W tym sensie nie rości sobie pretensji do całościowego, monograficznego omówienia. Nie zawiera też ostatecznych podsumowań ani konstatacji. Jest raczej zasygnalizowaniem pewnych zjawisk charakterystycznych dla badanych społeczności, a tym samym rysuje się jako projekt otwierający, zapraszający do dyskusji, a nade wszystko do pogłębionych badań i refleksji. Niemniej w tym minimalistycznym ujęciu zasługuje na uwagę. Po pierwsze przedstawione w publikacji opisy znajdują swe umocowanie w materiale empirycznym, gromadzonym drogą wywiadu i obserwacji. Warstwa empiryczna jest niewątpliwym atutem publikacji. Interesująco przedstawia się także dobór omawianych zagadnień. W wielu przypadkach wykracza on poza modelowy, tradycyjny opis regionu koncentrujący się na charakterystyce wizualnych wyznaczników kulturowej odrębności, takich jak strój, gwara, folklor czy architektura. Niemniej, co ważne zaprezentowany w publikacji opis nie ignoruje owych standardowych wyznaczników „tożsamości kulturowej”. Wchodzi z nimi w dialog, ale podejmuje go z perspektywy współczesnych potrzeb i interesów mieszkańców omawianych terenów. Stąd w prezentowanym tomie obok wątków dotyczących tradycyjnego rzemiosła, folkloru czy też sfery obyczajowej znajdziemy tematy związane z krajobrazem kulturowym, organizacją przestrzeni domowej, turystyką kulturową, pamięcią o przeszłości, stosunkami etnicznymi i narodowościowymi. Ważną częścią rozważań są obserwowane in statu nascendi zjawiska budowania na nowo grupowej tożsamości oraz strategie i działania marketingowe zmierzające do wykreowania atrakcyjnego wizerunku własnej grupy.
Książka jest do pobrania bezpłatnie w internecie:

Góralszczyzna mniej znana. W poszukiwaniu lokalnych tradycji




Od poniedziałku Muzeum otwarte dla Zwiedzających!

W najbliższy poniedziałek 01.06.2020 r. nasze Muzeum zostanie ponownie otwarte dla Zwiedzających. Zapraszamy wszystkich chętnych do zwiedzania codziennie w godzinach od 9:00-16:00. W trosce o Państwa komfort i bezpieczeństwo wprowadziliśmy kilka zasad dotyczących zwiedzania mając na względzie wytyczne Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Sanepidu.

Regulamin zwiedzania Muzeum im. Władysława Orkana w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego COVID-19

  1. Przy kasie Muzeum może znajdować się tylko jedna osoba.
  2. Jednorazowo wewnątrz Muzeum może przebywać 15 (piętnaście) osób: po 2 (dwie) osoby w czterech salach wystawowych i 7 (siedem) w głównej nawie kościoła.
  3. W muzeum odległość pomiędzy odwiedzającymi musi wynosić 2 m.
  4. Kierunek zwiedzania regulują strzałki kierunkowe.
  5. Każdy z odwiedzających ma obowiązek zdezynfekowania rąk przed wejściem do pomieszczeń ekspozycyjnych – płyn do dezynfekcji znajduje się w przedsionku przy kasie Muzeum.
  6. Zwiedzający mają obowiązek posiadania maseczek i rękawiczek ochronnych.
  7. W muzeum obowiązuje bezwzględny zakaz dotykania eksponatów.
  8. Kosz na odpady znajduje się przy kasie Muzeum w przedsionku.
  9. Teren wokół Kościoła – Muzeum zostaje udostępniony bez ograniczeń w czasie otwarcia Muzeum z zachowaniem przepisów regulujących odstęp (2 m) pomiędzy odwiedzającymi.
  10. Muzeum pozostaje niedostępne dla grup, do odwołania. Nie organizujemy również zwiedzania ekspozycji z przewodnikiem.

Serdecznie zapraszamy

 

 

 

 

 




Największa w Polsce kolekcja rzeźb Heródka

Nasze Muzeum, posiada największą w Polsce kolekcję rzeźb Karola Wójciaka zwanego „Heródkiem” (1892-1969)[1] słynnego orawskiego prymitywisty, artysty nurtu Art Brut, sztuki ludzi z marginesu społecznego. Na zbiór składają się 31 rzeźby oraz dwie pary prymitywnych skrzypiec najprawdopodobniej wykonane przez samego Heródka. Kolekcja ta została zebrana dzięki determinacji naszej wieloletniej dyrektor Marii Lechowskiej–Bujak, która jako pierwsza dostrzegła niebywały potencjał twórcy spod Babiej Góry.

Wszystko zaczęło się w 1966 r. kiedy podczas wernisażu wystawy plastyków amatorów w Nowotarskim Domu Kultury Maryna Bujakowa ujrzała leżące w kącie, na marginesie wystawy, dziwne gnotki o smutnych oczach. Kiedy dowiedziała się, że rzeźbi je ubogi pastuch z Lipnicy Wielkiej postanowiła poznać autora tych przejmujących figur.

Pierwsza wizyta u Karola Wójciaka Heródka w Lipnicy. Archiwum Muzeum, fot. J. Sierosławski

Po kilku dniach pożyczonym samochodem muzealnicy z Rabki wybrali się z wizytą do Heródka. Pojechała wtedy Maryna Lechowska-Bujak z mężem etnografem Janem Bujakiem, Magdalena Klimaszewska (Kroh) – etnografka, oraz Jerzy Sierosławski – fotografik, który od lat współpracował z Muzeum, a także Dyrektorka Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Targu i jej nieletni syn. Pierwsza wizyta przebiegła pomyślnie. Zakupiono do kolekcji kilka rzeźb, sfotografowano rzeźbiarza przy pracy oraz w jego otoczeniu, przeprowadzono wywiady z gospodarzami, u których Heródek przebywał na służbie.

Karol przy rzeźbieniu, Archiwum Muzeum, fot. J. Sierosławski

Sam Heródek był wtedy zupełnie nieznanym artystą tworzącym z potrzeby serca i ku zbawieniu ludzkości. W swoim środowisku uchodził za wiejskiego prostaka, głupca, nieporadnego życiowo pastucha, nieprzystosowanego społecznie. Takie osoby w środowiskach wiejskich traktowano w kategoriach braku dorosłości. Heródek nigdy nie założył rodziny, nie zajmował się dość dobrze gospodarstwem. Interesowało go tylko rzeźbienie i gra na topornych skrzypcach.

Przybyłym Muzealnikom chętnie pokazał rzeźby, ustawił je wedle własnego uznania i uśmiechnął się do zdjęcia. Twórczość Heródka, wykraczająca poza kanony klasycznego pojmowania sztuki budziła u miejscowych uśmiech politowania. Jego sztuka bowiem nie jest podobna do niczego co widziało się do tej pory. Totemiczna struktura „gnotków”, prymitywnie zaciosanych siekierą kryje w sobie ideę postaci świętych: Matki Boże, Aniołowie, Zmartwychwstały. Przykuwają uwagę hipnotyzujące spojrzenia, wykrzywione w grymasie smutku usta, delikatnie zaznaczone atrybuty.  Etnograf Jan Bujak odnalazł jej miejsce pomiędzy rzeźbą, a malarstwem. Rzeźbił przede wszystkim postacie Matki Bożej, Pana Jezusa i Boga Ojca: „co by orędowali, na pamiątkę, co by nie zabaczyli…” Anioły tworzył zaś, „żeby przyszli po nich anieli”. Wielkość rzeźby zdeterminowana była wielkością materiału, to on dyktował formę. Materiałem były głównie kawałki drewna opałowego pocięte w sam raz do pieca (gnotki, w gwarze orawskiej patyki). Najczęściej otrzymywał je od ludzi ze wsi. Pierwsze rzeźby barwił przy użyciu kolorowego papieru, który w tym celu moczył w wodzie. Następnie po wizycie  pracowników Muzeum Tatrzańskiego (Jerzego Darowskiego), którzy doradzili mu, aby malował swe rzeźby farbami, zaczął stosować olejną farbę, którą dostawał od ludzi.

Kontakt z artystą był utrudniony przez jego bełkoczącą mowę. Z muzealnikami rozmawiali za niego gospodarze, którzy dość chętnie udzielali odpowiedzi, opowiadając o Karolu i jego życiu. Po latach to pierwsze spotkanie wspominała Magdalena Kroh: „Był taki ciepły, miły, serdeczny, chętnie swoje rzeźby rozdawał w dowód wdzięczności”[2]. O tym, że potrafił pisać świadczy jedno zdjęcie i rękopis, który sporządził Heródek na prośbę naszych badaczy. Zapisał wtedy tekst pieśni. Muzealnicy odwiedzali Heródka jeszcze parokrotnie – byli obecni między innymi podczas ślubu syna gospodarza, u którego pracował, raz nocowali również w obejściu, by cały dzień spędzić z fascynującym, skromnym artystą. Towarzyszyli Heródkowi podczas jego pasterskich obowiązków, rozmawiali z nim, obserwowali. W ciągu tych wszystkich wyjazdów prowadzona była dokumentacja fotograficzna, dzięki czemu udało się zgromadzić zapewne największą kolekcję fotografii związanej z Karolem Wójciakiem, autorstwa znanego rabczańskiego fotografika Jerzego Sierosławskiego.

Heródek rzeźbiący, Archiwum Muzeum, fot. J. Sierosławski

Po powrocie Maryna nie mogła przestać myśleć o Heródku, chciała go pokazać światu. Namówiła męża – etnografa, wykładowcę akademickiego Jana Bujaka by napisał o nim artykuł dla „Przekroju”, poczytnego wówczas tygodnika kulturalnego. 21 maja 1967 r. ukazał się drukiem artykuł Herodek: artysta z Lipnicy Wielkiej. Sam artykuł wywołał niezwykłe poruszenie, a Heródek stał się sławny.

Zainteresowanie tematem wyraził wtedy nawet redaktor naczelny Marian Eile, który wraz z Piotrem Skrzyneckim przyjechał do Lipnicy aby osobiście poznać artystę spod Babiej Góry. Panowie z Krakowa przywieźli walizkę ubrań i krawaty, do których Karol miał szczególną słabość. Odtąd gospodarstwo Smreczaków, u których ówcześnie mieszkał Heródek, odwiedzały tłumy kolekcjonerów i muzealników.
Do dziś dorobek Karola Wójciaka zwanego „Heródkiem” rozsławia Lipnicę Wielką, wieś leżącą u stóp Babiej Góry. Jego rzeźby znajdują się w wielu ważnych zbiorach Muzeów oraz w prywatnych kolekcjach sztuki współczesnej.

tekst: Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka

fotografie: Jerzy Sierosławski, Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka

Dotychczas nasze Muzeum zorganizowało dwie wystawy indywidualne twórczości Heródka:

1991, pt. Heródek

2014, pt. Heródek – orawski Nikifor, kuratorki: Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka, Natalia Klęsk

[1] czytaj więcej Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka, Rabczańskie muzeum śladami orawskiego prymitywisty – czyli co w Heródku zobaczyła Maryna Bujakowa, [w:] HERÓDEK NOVY MIT, red. Maja Spychaj-Kubacka, Stowarzyszenie Rozwoju Orawy, Jabłonka 2019.

[2] Wywiad autorki przeprowadzony z Magdaleną Kroh, 20.10.2018 r.

Bujak Jan, Herodek z Lipnicy Wielkiej, „Przekrój”, nr 1154, 1967 r., s. 5-6.

Darowski Jerzy, Heródek, „Polska Sztuka Ludowa”, 1968, nr 1-2, s. 80-82.

Flach Jolanta, Orawski Nikifor, „Tygodnik Podhalański”, nr 14-15/2009, s. 55.

Kłobuszowska Bożena, Karol Wójciak Heródek. Portret ludowego artysty, „Polska Sztuka Ludowa”, 1972, nr 4, s. 207-214.